Czwartek, upalny , duszny dzień. Weronika postanawia umyć samochód, naturalnie wężem ogrodowym.
Wpada na pomysł , aby zrobić zdjęcia bawiącej się strumieniem wody Holy. Wypuszcza burka na podwórko , odkręca wodę, pokazuje wodę i ...... suczydło ..... ucieka ; O xD
Weronika zdziwiona myśli : ' WTF? ; O Yyy... Holy?? Do mnie...'
Holss przerażona, ale podchodzi , pokazuje jej wodę oblewam ją , a ona fruu... do ogrodu i się chowa 'ahaaa... Okey..'
I wracam do mycia auta , po chwili wpadam w śmiech xD
Moja Holy, mój aussik , który KOCHA wodę , a jednak się jej boi ? :D
Może przeraził ją wąż ? ;d










